top of page

Inflacja nie zniknęła. Co oznacza dla Twoich oszczędności w czerwcu 2026 roku?

Po kilku latach bardzo wysokiej inflacji wielu Polaków odetchnęło z ulgą. Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że według szybkiego szacunku inflacja CPI w czerwcu 2026 r. wyniosła 2,5% rok do roku, czyli dokładnie tyle, ile wynosi cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego.

Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że problem inflacji został rozwiązany. To jednak błędny wniosek. Inflacja na poziomie 2,5% nie oznacza, że ceny przestały rosnąć – oznacza jedynie, że rosną wolniej niż w poprzednich latach. Każdy kolejny rok powoduje stopniowy spadek siły nabywczej naszych pieniędzy.

To właśnie dlatego największym zagrożeniem dla oszczędności nie jest dziś gwałtowna inflacja, lecz pozostawienie pieniędzy bez żadnej formy pomnażania.

Inflacja działa jak niewidzialny podatek

Inflacja nie zabiera pieniędzy z konta bankowego. Kwota pozostaje dokładnie taka sama. Zmienia się jednak to, ile można za nią kupić.

Jeżeli dziś dysponujemy kwotą 40 000 zł i schowamy ją do przysłowiowej "skarpety", za rok nadal będziemy mieli 40 000 zł. Problem polega na tym, że ceny większości produktów i usług będą już wyższe.

W praktyce oznacza to, że nasze oszczędności z roku na rok tracą realną wartość.

To zjawisko działa niezwykle podstępnie. Jednoroczna inflacja na poziomie 2,5% wydaje się niewielka. Jednak w długim okresie działa mechanizm procentu składanego – tyle że tym razem na naszą niekorzyść.

Ile będzie warta kwota 40 000 zł?

Przy założeniu utrzymania inflacji na poziomie 2,5% rocznie, realna wartość 40 000 zł będzie wynosiła:

Okres

Nominalna kwota

Realna wartość w dzisiejszych cenach

Utrata siły nabywczej

Dzisiaj

40 000 zł

40 000 zł

0 zł

5 lat

40 000 zł

ok. 35 350 zł

ok. 4 650 zł

10 lat

40 000 zł

ok. 31 250 zł

ok. 8 750 zł

20 lat

40 000 zł

ok. 24 400 zł

ok. 15 600 zł

Innymi słowy, za dwadzieścia lat pieniądze, które dziś mają wartość 40 000 zł, będą pozwalały kupić towary i usługi odpowiadające dzisiejszym około 24 tysiącom złotych.

To oznacza utratę niemal 40% siły nabywczej, mimo że inflacja przez cały okres pozostawałaby na poziomie uznawanym za stabilny.

Dlaczego większość osób tego nie zauważa?

Ludzki umysł znacznie łatwiej dostrzega spadki wartości inwestycji niż powolne zmniejszanie siły nabywczej gotówki.

Jeżeli akcje spadną o 10%, widzimy to natychmiast na rachunku inwestycyjnym.

Jeżeli jednak gotówka przez 20 lat traci prawie 40% swojej wartości, proces ten odbywa się stopniowo i niemal niezauważalnie.

Właśnie dlatego wielu ekonomistów określa inflację mianem najbardziej dyskretnego podatku, ponieważ dotyka każdego posiadacza pieniędzy.


Czy warto trzymać gotówkę?

Oczywiście tak – ale tylko w określonym celu.

Każde gospodarstwo domowe powinno posiadać poduszkę finansową zapewniającą bezpieczeństwo na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Takie środki powinny być łatwo dostępne i nie muszą być inwestowane w ryzykowne aktywa.

Problem pojawia się wtedy, gdy znacznie większe kwoty przez wiele lat pozostają na nieoprocentowanym rachunku lub – co gorsza – w gotówce przechowywanej w domu.

W takiej sytuacji inflacja każdego roku systematycznie obniża ich realną wartość.

Jak chronić oszczędności przed inflacją?

Nie istnieje rozwiązanie gwarantujące zysk w każdych warunkach, jednak istnieje wiele sposobów ograniczania wpływu inflacji na majątek.

Do najczęściej wykorzystywanych należą:

  • obligacje skarbowe (w tym obligacje indeksowane inflacją),

  • lokaty i konta oszczędnościowe,

  • fundusze inwestycyjne,

  • akcje i fundusze ETF w długim terminie,

  • programy emerytalne, takie jak IKE i IKZE, które dodatkowo oferują korzyści podatkowe.

Najważniejsze jest jednak nie tyle znalezienie jednej idealnej inwestycji, ile niedopuszczenie do sytuacji, w której pieniądze przez wiele lat nie pracują w ogóle.

Wnioski

Dzisiejsza inflacja w Polsce jest zdecydowanie niższa niż w okresie 2022–2024 i znajduje się na poziomie celu inflacyjnego NBP. Nie oznacza to jednak, że problem utraty wartości pieniądza zniknął.

Wręcz przeciwnie – nawet przy inflacji wynoszącej zaledwie 2,5% rocznie, kwota 40 000 zł pozostawiona bez inwestowania może w ciągu 20 lat utracić około 15 600 zł swojej dzisiejszej siły nabywczej.

Dlatego największym ryzykiem dla długoterminowych oszczędności nie jest obecnie sama inflacja, lecz brak jakiejkolwiek strategii ich ochrony. Nawet umiarkowane tempo wzrostu cen, działające przez wiele lat, potrafi znacząco uszczuplić realną wartość zgromadzonego kapitału. Oszczędzanie jest pierwszym krokiem do budowania majątku, ale dopiero rozsądne inwestowanie daje szansę na zachowanie jego realnej wartości.

Komentarze


bottom of page